Hook Nook: Inspiracja

Kim jesteś, Jessica aka Hook Nook?

O matko! To jest dopiero pytanie otwarte. Zobaczmy… jestem mamą dwóch dzieciaków i żoną absolutnie niesamowitego tatuażysty. Uwielbiam kawę, czerwone wino, cupcakes, spędzanie całego dnia w domu w pidżamie, zabawę ze WSZYSTKIMI rodzajami włóczek i zakupy. Bardzo, bardzo, BARDZO lubię ubrania. To może dlatego tak uwielbiam je robić. Całe życie czerpałam radość z robótek ręcznych, jednak szydełkować nauczyłam się dopiero w 2011, gdy mieliśmy pierwsze dziecko. Nauka przy pomocy filmików na YouTube zajęła mi trochę czasu, ale też bardzo mi się spodobała. Od tamtego momentu minęło siedem lat i jestem bardzo zadowolona, że wciąż próbowałam nowych rzeczy i podejmowałam nowe wyzwania. Rękodzieło dosłownie zmieniło moje życie!

 

Co zmotywowało Cię do stworzenia The Hook Nook?

Ucząc się szydełkować, zamieszczałam zdjęcia moich projektów na Facebooku, aby podzielić się nimi ze znajomymi i rodziną. W miarę jak doskonaliłam moje umiejętności, zaczęłam otrzymywać zamówienia na wyroby dla innych. Widząc stały napływ zamówień, postanowiłam otworzyć “prawdziwy” biznes, aby móc kontynuować w sposób bardziej uporządkowany i profesjonalny. W kilka miesięcy od stworzenia strony na Facebooku, zdecydowałam się na otworzenie sklepiku na Etsy, aby móc sprzedawać ukończone projekty. Uwielbiałam możliwość dzielenia się moimi wyrobami z innymi i pomogło mi to podbudować poczucie własnej wartości. Po kilku latach sprzedawania ukończonych projektów, postanowiłam zanurzyć się w projektowaniu wzorów i UWIELBIAŁAM to. Nigdy nie byłam osobą, która śledzi wzory, no chyba że musiałam. Strasznie lubię “rozrabiać” i wymyślać zmiany w trakcie robótki, nawet zmieniać całe projekty w połowie wykonywania prototypu. Uwielbiam personalizować każdy najmniejszy szczegół projektu, aby końcowy efekty był naprawdę wyjątkowy, oryginalny i aby godnie mnie reprezentował. Mając możliwość zrobienia każdej rzeczy tylko raz (albo tyle razy, ile było trzeba, aby uzyskać ostateczny model) było wspaniałe, bo uwolniło dużo czasu, który mogłam przeznaczyć na wykonywanie jeszcze większej ilości nowych modeli.

 

Co sprawia, że tak pasjonuje Cię szydełkowanie?

Tak naprawdę to dla mnie bardzo emocjonalna sprawa. Dorastając miałam moje ciemne i trudne momenty. Odwaga, siła, poczucie własnej wartości i duma to nie były uczucia, których doświadczałam często. Gdy zaczęłam dostrzegać, że coraz lepiej radzę sobie z szydełkowaniem po tym jak sama się za to zabrałam, to naprawdę dodało mi sił. Miałam w sobie to uczucie “Mogę zrobić co tylko sobie wymyśle. MOGĘ robić rzeczy”. Możliwość ukończenia projektów, podzielenia się nimi z innymi, zamieszczenia ich w sieci, bycia uważaną za osobę z talentem i wartą uwagi… To napełniło mnie siłą i sprawiło, że w końcu zaczęłam w siebie wierzyć. Im więcej ćwiczyłam, im ciężej pracowałam, im bardziej popychałam samą siebie, aby być lepszą, tym bardziej rozwijały się nie tylko moje umiejętności ale również poczucie własnej wartości. Po okresie w życiu w którym bazowałam to uczucie na opinii innych, móc uwierzyć w samą siebie okazało się niesamowitym uczuciem. Od tamtego momentu udało mi się zmienić ten skromny początek drogi w międzynarodową markę tylko dlatego, że postanowiłam ciężko pracować, robić to co sprawia, że jestem szczęśliwa i dumna z siebie i nigdy nie poddawać się w trudnych momentach. Pasjonuje mnie szydełkowanie gdyż było to jedno z narzędzi, które pozwoliło mi wyjść z mojej ciemności do życia, w którym mogę spojrzeć na siebie w lustrze i czuć się dobrze z tym co tam widzę. To niesamowity dar.

Dlaczego zdecydowałaś się na współpracę z WAK?

…a kto nie chciałby współpracować z WAK? Ha! Rany, mieć okazje żeby pracować z tak wspaniałą firmą, z którą miałam przyjemność tworzyć relację przez ostatnie kilka lat, to najprawdopodobniej jeden z momentów, które napełniają mnie największą dumą. Praca z marką taką jak WAK nad kolekcją zestawów to dosłownie spełnienie marzeń. Włóczki WAK są od zawsze jednymi z moich ulubionych, więc byłam wniebowzięta mogąc zaprojektować zabawne i modne modele w bawełnie! Ta współpraca zawsze będzie dla mnie czymś bardzo specjalnym. Pokazanie światu, że szydełkowanie to nie tylko babcine robótki jest wspaniałe. Tak jak piękne i dobrze wszystkim znane jest robienie na drutach, szydełko nadal uważane jest za bardzo tradycyjne. Możliwość zmiany postrzegania przez innych tego wspaniałego rodzaju rękodzieła jest niesamowite.

 

Co było Twoją inspiracją dla tych modeli?

Chciałam stworzyć kolekcję, która nadawałaby się na wiosnę tutaj w północnozachodniej części USA. Mamy piękną, aczkolwiek chłodną pogodę od czasu do czasu przeplataną ciepłymi dniami. Możliwość wprowadzenia różnych tekstur i detali, aby modele były kobiece, ale również interesujące było dla mnie bardzo ważne. Uwielbiam poszukiwania nowych ściegów, wzorów i kształtów. Bawełna Pima pozwala na tworzenie pięknych splotów i sprawia, że tworzenie ładnych rzeczy jest po prostu łatwe. Końcowe projekty różnią się znacznie od moich początkowych założeń, ale takie podejście często pozwala mi na osiągniecie bardzo ciekawych efektów.

 

Jaka jest rola mediów społecznościowych dla Twojej marki? Uważasz, że społeczność szydełkowa wokół niej skupiona jest bardzo zaangażowana?

Przede wszystkim, nie miałabym kariery bez mediów społecznościowych. Instagram odegrał OGROMNĄ rolę w moim rozwoju powalając na kontakt z innymi markami, twórcami i otwierając na nowe możliwości. Media społecznościowe to największy element mojej układanki, jeśli weźmiemy pod uwagę markę i biznes. Społeczności, która mnie otacza jest po prostu wspaniała. Nigdy wcześniej, nie czułam takiego wsparcia, zachęty i motywacji. Ostatnio pracowałam z kilkoma innymi osobami nad platformą, na której twórcy będą mogli dzielić się swoimi historiami, wzorami, inspiracjami, radami etc. i podczas tego procesu zaobserwowałam jeszcze więcej talentu, zaangażowania i wsparcia. Ludzie chcą czuć się częścią czegoś, chcą poczucia przynależności. Wszyscy tego chcemy. Mając doświadczenie w jego braku i odnalezieniu go w ciągu ostatnich kilku lat, chciałam, żeby inni też mogli je odnaleźć. Jeśli mogę zaoferować to uczucie poprzez proste podzielenie się twórczością innych ludzi w naszej społeczności to wspaniałe. To zaangażowanie może nie być liczone w typowych like’ach, komentarzach lub ilości śledzących (aczkolwiek one nadal się liczą), znajduję je w relacjach międzyludzkich, które się tworzą. Łączenie ludzi z innymi osobami, których w inny sposób prawdopodobnie nigdy by nie poznali, widząc powstające z tego nowe projekty i spełniające się marzenia jest cudowne. Media społecznościowe mogą być tak pozytywnym narzędziem dla wszystkich, jeśli tylko zdecydujemy się dzielić miłością i działać odpowiedzialnie. Powiedzieć, że jestem wdzięczna wszystkim w mojej społeczności to zdecydowanie za mało.